czwartek, 26 lipca 2012

111. 4 sówki i cekiny

Nadszedł czas na kolejny mały przerywnik, czyli zakładkę. Baza już gotowa, teraz tylko pozszywać :)





Wyszywałam po raz pierwszy na 25 ct Luganie  Zweigart, kolor szarozielony mulinami DMC.  Myślałam, że uda mi się stawiać xxx co jedną nitkę, ale na tym materiale okazało się to niemożliwe... Niektóre pół-krzyżyki wyglądały jak pionowe linie i strasznie się męczyłam... Nie wiem jednak czy to moja nieudolność, czy też "wada" materiału; w konsekwencji musiałam zmienić nieco wzór, bo odcięłam zbyt mało materiału (był mierzony na maleńkie sówki co jedną nitkę). Teraz muszę pomyśleć co dalej :) może jakieś pomysły?

32 komentarze:

  1. Przyjemnie się czytać będzie z taką zakładka,sówki cudne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna zakładka, urocze sówki!!! mam książkę Większa kobietę, co prawda w kolejce jest Aga , ale chyba jest na urlopie, czy chcesz ją przeczytać teraz TY?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jasne, że chcę :) właśnie dzisiaj w drodze do pracy skończyłam czytać książkę, więc ta będzie jak znalazł :)

      Usuń
  3. Prześliczną zakładeczkę zrobiłaś, te cekiny dodają jej uroku - pięknie to wymyśliłaś:)))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne te sówki a jakie mądre mają spojrzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powstanie świetna i nietypowa zakładka. Z pewnością rozwiążesz problem, może dodać inny materiał pod spód?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie zastanawiałam się nad filcem... bo materiały w odpowiednim kolorze raczej nie posiadam... a przydałby się jakiś, np w miniaturowe sówki :)

      Usuń
  6. Super sówki!! Całość ślicznie zrobiona. A pomysł Aldony - myślę w 100% trafiony. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne sówki, ładne, stonowane kolory a cekiny dają fajny efekt
    A nie starczy materiału, by z gładkiego zrobić tył? sówki są tak śliczne, że nie trzeba dodatkowych ozdób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym się trochę wysiliła, to pewnie by poszło... :)

      Usuń
  8. Przesłodkie sówki, ja kiedyś robiłam haftowaną zakładkę i z drugiej strony, na takiej samej kanwie wyhaftowałam napis "Książki są skrzydłami duszy" i zszyłam obie części :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne te sówki! te cekinowe serduszka to świetny pomysł! a co do wykończenia, to też myślę, że prozpozycja z filcem jest znakomita :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładna zakładeczka :) Również zastanawiam się co by tu dalej tworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne sówki, rewelacyjnie wymyślona całość. Kochana ciekawi mnie również gdzie w Polsce można kupić jedwabne wstążeczki, o których pisałaś u Cyber Julki. Byłabym wdzięczna za info.
    Buziole wielkie przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne są te sówki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyszły sówki a cekinki świetnie uzupełniają całość

    OdpowiedzUsuń
  14. to jutro priorytetem wyślę książkę, a len był kupiony w sklepie z materiałami, po prostu kawałek materiału bez żadnych kwadracików czy takich tam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Sówki są urocze...śliczne:)
    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo urocze te sówki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejciuniu - jakie cuuudne sówki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne , ja lubie takie łączone motywy z koralikami i cekinami. A Twój motyw pasuje na kosmetyczkę , pudełeczko lub piórniczek zreszta na wszystko pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne :) udany hafcik
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne sówki i cekiny dodają im uroku ..

    OdpowiedzUsuń
  21. Sóweczki rozczulające! Uwielbiam takie motywy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny wzorek i taki niespotykany. Albo filc na spód albo inny gładki materiał, albo ta sama kanwa i będzie ślicznie. Masz (o ile dobrze widzę na zdjęciu) duży zapas materiału wokół haftu, więc możliwości na wykończenie zakładki masz kilka :) Tylko pamiętaj o usztywnieniu do środka, bo najładniej wygląda prosta i sztywna zakładka :)
    Ciekawa jestem tej kanwy, z nazwy wynika że to dobra kanwa i drobniutka (moja ulubiona) to czemu mówisz o pionowych półkrzyżykach - musiał Ci się chyba trafić jakiś pechowy kawałek...

    OdpowiedzUsuń