niedziela, 21 kwietnia 2013

148. Nimue - La Balancoire #2

Kolejna odsłona mojego elfiego haftu :)
W sumie to zostały mi back stitche i linki od huśtawki...


Muszę przyznać, że więcej wysiłku mnie kosztowało wyhaftowanie gałęzi oraz liści, sam bobas to pestka...:)


Ogólnie mówiąc- haft mnie zachwyca :) sama praca nad nim jest bardzo przyjemna...
Już mam w planach kolejny Nimue...

16 komentarzy:

  1. Cudowny! :)Musze ktorys z tych haftow tez wyszyc, sa piekne :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hafty Nimue mają to do siebie, że wciągają. Wiem to z własnego doświadczenia:)
    Również się zaczajam na ten haft, ale notorycznie brakuje mi czasu, a lista tego co do wyhaftowania nie maleje.
    Twój już pięknie zaczyna się wyłaniać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny elfik, pięknie wychodzi ten hafcik!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. no to czekam na finałową odsłonę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet bez konturków wygląda pięknie!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny! Już tak niewiele zostało do końca! Czekam na finisz!

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny elfik, już niedużo zostało :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poszło jak z płatka :) Czekam na koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie to cudne 1 tak długo sie guzdrze z tymi wzorami ,że pewnie inni szybciej je wyszyją niz ja hi hi , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że każdego zachwyci ten haft, bo jest przesłodki!:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny, też mam chrapkę na ten wzór ;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Elfik jest śliczniutki. Sama mam w planach go wyhaftować ale nie mogę się zabrać =)

    OdpowiedzUsuń